GÓRA

Tisane nowa odsłona

Dzisiaj poszłam do apteki po mój ulubiony balsam do ust Tisane. Okazało się, że jest też w wersji pomadki do ust. Nie wiem czy to jest nowość, czy pojawiła się już wcześniej, bo z reguły Tisane kupuję zimą, latem rzadziej.

No ale skusiłam się, a najwyżej kupię wersję w słoiczku jeśli ta okaże się zła.

Na pierwszy rzut oka niby to samo, pachnie tak samo, skład mają jednak trochę inny.

Tu skład pomadki

Skład: Olea Europaea Oil, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Ricinus Communis Seed Oil, Petrolatum, Hydrogenated Coco Glycerides, Paraffin, Lanolin, Mel, Echinacea Purpurea & Melissa Officinalis Extract & Silybum Marianum Extract, Cera Alba, Lauryl PEG/PPG-18/18 Methicone, Glyceryl Stearate, Propylene Glycol, Ethylhexyl Palmitate, Palmitoyl Oligopeptide, Tocopheryl Acetate, Sorbitan Isostearate, Ethyl Vanillin, Tribehenin, Propylparaben, Methylparaben.

A tutaj balsamu

Skład: Cera alba, Olea Europea oil, Petrolatum, Ricinus communis oil, Isopropyl Mirystate, Honey, Echinacea purpurea & Melissa officinalis & Silybum Marianum Extract, Aqua, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Propylene glycol, Cholesterol, Tocopheryl acetate, Ethyl Vanillin

Jak widać balsam ma skład „uboższy” może to i lepiej. No ale mam pomadkę i pewnie zużyję ją do końca. Jest trochę inna niż typowe pomadki ochronne, bo jest twardsza, gęstsza, topornie rozsmarowuje się na ustach, ale właśnie za to ją lubię, jest taka treściwa.

Działanie jak dla mnie takie samo jak balsamu, tylko forma wygodniejsza. O ile w domu nie przeszkadza mi nakładanie balsamu palcami, to jak gdzieś wyjdę nie zawsze ręce są przecież czyste, więc higieniczniej jest używać pomadki.

Cena ok 10 zł.

Czytaj dalej
GÓRA

Ulubiony błyszczyk i pomadka

Pokazuję Wam błyszczyk mój ulubiony, ten którego tyle czasu szukałam. Na dokładkę moja ukochana pomadka. Rimmel kolor Airy Fairy nr. 070. Ta jedyna ma idealny dla mnie kolor. Szukałam podobnego z innych firm, lecz bezskutecznie. Tak więc tej jestem wierna i to już chyba czwarta sztuka tej samej pomadki.  Ma mam tylko zdjęcie w świetle sztucznym ale wystarczy że wrzucicie w google nazwę pomadki a znajdziecie jej mnóstwo zdjęć, jest bardzo popularna. Dzisiaj postaram się cyknać jej kilka fotek.

————————————-

Błyszczyk Glam Shine Juice L’Oreal Nude Juice nr. 206

Usta bez niczego i usta pomalowane błyszczykiem

———————————————–

Pomadka Rimmel kolor Airy Fairy nr. 070

Czytaj dalej
GÓRA

Pomadka KOBO Professional

Po raz pierwszy kupiłam kosmetyk z tej firmy i jest to wlaśnie pomadka do ust w kolorze wściekle czerwonym.

Uściślajac mam pomadkę Extreme Gloss kolor: 212 Flamenco Red. Można ją zobaczyć na stronie producenta http://koboprofessional.pl

Pomadka ma dosyć ładne, proste czarne opakowanie, ale czasem źle się otwiera, tzn. otwierając ja wyjmuje się nie ta część co trzeba. Ale to tylko czasami.

Kolor na ustach jest rzeczywiście taki jak chciałam. Malując usta raz, nie jest to jeszcze kolor bardzo mocny, jednak po nałożeniu kolejnej warstwy kolor jest już piękny.  Ładnie się błyszczy. Nie jest jakoś specjalnie trwała, ale tego akurat producent nie obiecuje. Co mnie jednak zdziwiło, to to,że producent obiecuje powiększenie ust do 40 %  dzięki składnikowi MAXI- lip, tego u siebie nie zaobserwowałam. Kupując tą pomadkę, nie zwróciłam uwagi na tą informację, ale to dobrze, bo wtedy bym jej nie kupiła, bo nie potrzebuję pomadek powiększających usta, jestem zadowolona ze swoich.

Cena 15,99 zł.

zdjęcie przykładowe, nie jest to kolor opisywany przeze mnie.

kolor: 212 Flamenco Red ( zdjęcie robione z  lampą)

kolor: 212 Flamenco Red ( zdjęcie robione bez lampy w świetle dziennym)


kolor: 212 Flamenco Red ( kolor na ustach, zdjęcie robione z lampą)

Czytaj dalej
GÓRA

Pomadki ochronne do ust Nivea

Dzien dobry witam w sobotnie  popołudnie.

Nie mam czasu sie rozpisywać, ale chciałam napisać dopóki pamiętam co mam na myśli.

Otóż, zdjęcia nie wklejam bo nie mam czasu szukać. Ale do sedna. Wypróbowałam wiele pomadek ochronnych Nivea, mają ich teraz całkiem sporo. jakaś różana, nawilżająca, klasyczna, jakaś taka zielona nie wiem z czym ona tam jest. Była chyba też mango, no dużo tego jest teraz. Ale u mnie sprawdza się tylko i wyłącznie ta CLASSIC. Najlepiej nawilża, nawet lepiej niż ta nawilżająca. Tamte na moich ustach zachowują sie jakos dziwnie. Nie są takie, hmmm jedwabiste, nie wiem jak to określić, ale zawsze ale to zawsze wracam do tej klasycznej chociaż czasem skuszę się na inną.

Ale jak wiecie jest jesień idzie zima i czas kupic Tisane 😀 na zimę tylko i wyłącznie TISANE !  Nivea na wiosnę i lato a Tisane na zime!

Czytaj dalej
GÓRA

Pomadka – kultowy kosmetyk

Pomadka jest kosmetykiem znanym od wielu lat.  Kobiety używają jej od dawien dawna. Sama jestem jej wierna od jakiegoś czasu. Wcześniej miałam etap błyszczykowy, ale teraz chyba do niej dojrzałam ( jak to brzmi- jakbym była w wieku średnim). Pomadka zwana też jest „szminką”. Może najpierw wyjaśnię sprawę techniczną. Będzie to raczej wyjaśnienie dla panów, którzy nie bardzo orientują się w damskich przyborach do makijażu. Słowa pomadka czy szminka czasem są im obce jak życie w abstynencji.

A wiec szminka ( pomadka) to  kolorowy kosmetyk w formie sztyftu, który służy kobietom ( czasem i mężczyznom- o zgrozo) do podkreślenia ust oraz nadania im odpowiedniej barwy. Nie będę pisała  z  jakich składników składa się pomadka, bo sama tego nie wiem. Wiem tyle, co mówią reklamy, że pomadki zawierają substancje nawilżające, nabłyszczające, czasem są wzbogacone w witaminy, substancje odżywcze, zapachowe. Niektóre mają nawet filtry chroniące usta przez wpływem szkodliwego promieniowania ultrafioletowego.   Tak twierdzą producenci. Ile w tym prawdy? Nie wiem, wierzę im na słowo, a może nie powinnam…  A tak poza tym, najważniejszy chyba w pomadce jest pigment. Jej kolor zależy właśnie od zawartego pigmentu. Im jest go więcej, tym kolor szminki będzie mocniejszy, bardziej intensywny.

Jak już pisałam najpopularniejszą formą pomadki jest sztyft. Jednak są również pomadki w płynie, przypominające błyszczyk. Mają za zadanie bardziej nabłyszczać i nawilżać usta.

Warto wspomnieć również o pomadkach ochronnych do ust (używanie takich wybaczam mężczyznom, im też należy się ochrona ust. Ochrona podkreślam, a nie ich zdobienie- IMO oczywiście). Takie pomadki są z reguły bezbarwne, bądź lekko zabarwione. Mają bogatszy skład, więcej substancji odżywczych i ochronnych. Często wzbogacone są o różne zapachy. Najczęściej są to zapachy owoców, wanilii, gumy balonowej, czy nawet toffi, czekolady, szarlotki. Wybór zależy od upodobań kupującego.

Czytaj dalej