GÓRA

Fixing Spray DermaColor – Kryolan (utrwalacz do makijażu)

Przyszedł czas na ocenę tego produktu. Kupiłam go przed swoim ślubem, aby utrwalić makijaż, żeby za szybko nie spłynął z mojej twarzy. No i wiadomo jak to jest na ślubach, mnóstwo życzeń, całusów ( a jak każdy całuje 3 razy to już naprawdę dużo! ). No i na wstępie od razu napiszę, że ten preparat sprawdził się znakomicie.

Odnośnie formy aplikacji: Jest to spray, na wykonany makijaż psiuka się 2-3 razy, nie za dużo.  Pierwsze uczucie, to jakby się jakierem do włósów pryskało na twarz. On tak troche dziwnie ściąga skórę, jak się za dużo zaaplikuje, to zostaje taki dziwny połysk, wiec radze nie przesadzić z ilością. zapach taki znośny, niezbnyt intensywny.

Co najważniejsze ten preparat jest skuteczny. Po tylu przytulaniach, całowaniach makijaż był w nienaruszonym stanie przez cały dzień. Nawet nie musiałam robić poprawek. No trochę kredką do oczu, ale przecież na oczy tego raczej nie psiukałam, bo posklejałoby mi rzęsy i oczy w ogóle.  Ale podkład, puder i róż trzymały sie bez zarzutu. Pod cienie użyłam jeszcze bazy art deco, pisałam już o niej wcześniej.

Nie pamiętam ceny, dla dosyć wysoka była, moze coś ok 100 zł? kupowałam go 3 lata temu, więc nie wiem ile teraz kosztuje.

Czytaj dalej
GÓRA

Piękne od samego rana

Oglądając jakikolwiek film, zawsze zastanawiam się, jak to jest, że kobiety zawsze budzą się pięknie pomalowane, z nienaganną fryzurą, jakby spały na siedząco. Czy producenci, scenarzyści, czy kto tam się tym zajmuje ma ludzi za idiotów? Przecież żadna kobieta po kilku godzinach snu nie wygląda w ten sposób. Nawet jeśli położy się spać w makijażu to  i tak niewiele z niego zostanie. O fryzurze nie wspomnę.  Ułożona jak po wyjściu od fryzjera. Czy nie mogliby te kobiety tak wystylizować, aby wyglądały  naturalniej, to znaczy tak jak każda zwyczajna kobieta wygląda rano? Pewnie by mogli, ale nie chcą, bo aktorka w filmie zawsze musi być piękna, ponętna, inaczej przestanie się podobać. Ach… jak fajnie by było mieć co rano do dyspozycji własnego fryzjera i makijażystę….

Czytaj dalej
GÓRA

Po co kobiety się malują?

Pytanie, które często często zadaje chłopak swojej dziewczynie ” Po co się malujesz?” . oczywiście takie pytanie nie pada na początku znajomości, bo wtedy chłopak zawsze mówi dziewczynie, że pięknie wygląda, ładnie jest pomalowana, nawet jeśli ma na sobie kilogram tapety, pół kilograma cieni, i ćwierć tuszu do rzęs. Ale jak są już na etapie mówienia sobie prawdy a nie słodzenia, wówczas często o to pyta. Faceci tego nie zrozumieją- tak powinnam chyba napisać. A dlaczego nie zrozumieją? Bo nikt im chyba nigdy dokładnie nie wytłumaczył, po co kobiety to robią. Podejmę się tego ambitnego zadania i spróbuję wyjaśnić płci brzydszej po co się malujemy. A więc po pierwsze dla was drodzy mężczyźni. Czasem nam to nie wychodzi, nie znamy umiaru w malowaniu, wydaje nam się, że z makijażem jesteśmy ładniejsze. Owszem, makijaż powinien podkreślać urodę, a nie ją zasłaniać. Czasem malując się można osiągnąć efekt odwrotny do zamierzonego. Za dużo tapety czyli inaczej mówiąc podkładu i pudru wygląda nienaturalnie. Mi samej czasem sie to zdarza, gdy w pośpiechu chcę wykonać makijaż, coś źle rozetrę, źle rozprowadzę. Nie twierdzę, że mój makijaż jest idealny. Ale przynajmniej zdaje sobie sprawę, że czasem za dużo go nakładam.  Jestem tego świadoma, ale staram się z  tym walczyć. Nie malować się na co dzień, ewentualnie delikatnie podkreślić rzęsy. Oj dobra , podkładu też użyję, przyznam się, ale chociaż kolor mam dobrze dobrany. Po przeczytaniu miliona artykułów jak dobrze dobrać kolor, wreszcie się tego nauczyłam i mam już za sobą etap używania za ciemnego podkładu. Kobiety malują się też dla poprawy swojego samopoczucia, bo patrząc  lustro nie widzą cieni pod oczami, niedoskonałości cery itp. To drugi powód. Czy jest trzeci? Hmm Kobiety to bardzo dobre istoty i wspierają  przemysł kosmetyczny, aby bidulek nie podupadł. Ktoś musi w końcu utrzymywać prezesów wielkich marek.

Czytaj dalej
GÓRA

Co każda kobieta powinna zrobić przed snem?

Dobre pytanie. Pewnie powinna zrobić wiele różnych rzeczy. Ja jednak mam na myśli demakijaż. Tak tak DEMAKIJAŻ. Bez niego ani rusz, a w zasadzie do łóżka ani rusz. Demakijaż jest podstawą, jeśli dbamy o swoją cerę, chcemy by nasza skóra była zdrowa, wolna od zanieczyszczeń. Wykonując demakijaż oczyszczamy skórę od zanieczyszczeń, które nazbierały się na niej w ciągu całego dnia a zbiera się tego sporo wierzcie mi. Może jak ktoś mieszka na pięknej polskiej wsi, gdzie cywilizacja dotarła jedynie w postaci prądu, to taka osoba może i nie będzie miała dużo roboty wieczorem myjąc twarz, ale przypuszczam, że takich osób, które  dodatkowo czytają mój blog jest garstka.  Większość pewnie mieszka w miastach, tych dużych i tych małych, gdzie pełno jest spalin, zanieczyszczeń itp. Ja akurat  mieszkam w takim małym, bardziej czasem przypominającym wieś, a to dzięki sąsiadowi posiadającemu stadko krówek i świnek.  Ale nawet mieszkając tutaj, gdy zmywam wieczorem makijaż widzę, że na mojej skórze zbiera się wiele zanieczyszczeń. Nie wyobrażam sobie, że można pójść spać w makijażu. Taki  nawyk w sobie wyrobiłam. Jakoś tak czułabym się brudna, nie umyta gdybym tego nie zrobiła,  no a skoro przecież człowiek myje się przed snem, to dlaczego ma nie umyć twarzy? To nielogiczne jakieś by było. Ale widać niektórzy ( nie piszę „niektóre”, bo są pewnie i faceci, którzy też się malują, może jest ich garstka, ale nie pomijam) może uważają, że wystarczy umyć strategiczne miejsca ciała i tyle wystarczy. A co to, twarz gorsza od rączek czy nóżek, ze można na niej zostawić warstwę brudu, kurzu, wcierać to wszystko w poduszkę i potem się w nią wtulać.  Moim zdaniem nie można. Trzeba umyć dokładnie twarz. Zmyć makijaż specjalnym mleczkiem lub jeszcze lepiej płynem micelarnym. Oczywiście z braku laku i zwykła śmietana czy masło się nada ( masła raczej nie polecam, już ta śmietana lepsza, chyba że mamy tusz baardzoo wodoodporny) , bo tłuszcz rozpuści makijaż. Jeśli nawet nie ma się na twarzy makijażu to warto oczyścić twarz z takich zwykłych codziennych zanieczyszczeń. Skóra na pewno będzie nam wdzięczna.  Tak wiec, idę się umyć, zmyć makijaż i spać. Dobranoc.

Czytaj dalej