GÓRA

Rzęsy

Dzisiaj trochę na temat rzęs. Mnie natura obdarzyła niezbyt gęstymi, przeciętnej długości rzęsami. Raczej jasnego koloru. Od pewnego czasu zastanawiam sie na henną na rzęsy. Ale powstrzymuje mnie to, że jestem alergiczką i należałoby wcześniej wykonać próbę uczuleniową, oraz to, że PODOBNO, rzęsy stają się osłabione po takim zabiegu,a ja raczej nie chcę, aby mi wypadły. Jak narazie to odżywiam je olejkiem rycynowym. Niestety często maluję rzęsy,co też pewnie wpływa na ich wygląd. No ale cóż, wychodząc do ludzi trzeba jakoś wyglądać. Jak siedzę w domu i świat mnie nie ogląda to sobie daruję malowanie w ogóle, pozwalam mojej cerze i rzęsom odpocząć od tej chemii.

Jeśli chodzi o tusze do rzęs to najbardziej lubię klasyczny 2000 calories Max Factor. Kupuję owszem inne, ale zawsze po pewnym czasie wracam do tego. Nie lubię tuszy z Astora, miałam dwa i jakoś mi nie podpasowały, może się uprzedziłam… Całkiem dobre według mnie są z Rimmela oraz Maybelline.  Droższych typy Givenchy, Dior, czy Chanel nie miałam, bo jakoś szkoda mi tyle kasy na tusz…..

Be Sociable, Share!

Komentowanie wyłączone.