GÓRA

Revlon rozświetlacz Bare it All- kolor PINK A-BOO

Wiele dobrego naczytałam się o tym rozświetlaczu więc postanowiłam go kupić. Zależało mi na tym kolorze, bo podobno najfajniejszy.

Moja opinia. Opakowanie poręczne, higieniczne z pompką. Moim zdaniem jedno pełne naciśniecie to zdecydowanie za dużo aby rozświetlić policzki. Ja zawsze staram się wycisnąć jak najmniej, ale i tak zawsze za dużo wylatuje, no i połowa wyciśniętej ilości ląduje na chusteczce i do kosza.  To pierwsza wada. Kolejną moim zdaniem jest może nie sam zapach, ale jest coś takiego w tym produkcie, że jak maźnę go na twarz zbyt blisko oczu, to szczypie w oczy, nie cały czas, ale na początku na pewno. Nie wiem, może ja mam jakieś wrażliwe oczy, albo generalnie Revlon mi nie służy, bo ostatnio uczuliły mnie ich podkłady.

Co do samego koloru, to faktycznie fajny, bardzo delikatny. No i to rozświetlenie też jest fajne, takie nie brokatowe, ale „mokre”.  Niestety na podkładzie potrafi sie rolować, przynajmniej nie chce współpracować z Estee Lauder DW Light.

Nie wiem jak można go nałożyć na przypudrowaną twarz, bo wyczytałam w necie że niektóre dziewczyny tak robią. U mnie wygląda to beznadziejnie, więc lepiej na sam podkład, bądź w ogóle na czystą twarz.

Be Sociable, Share!

1 komentarz. Zostaw odpowiedź

  1. Kora

    używam tego rozświetlacza już od jakiegoś czasu i uważam, że jest bardzo dobry. nie uczula i bardzo ładnie się rozsmarowuje. moim zdaniem cena też dość atrakcyjna