GÓRA

Płyn micelarny La roche Posay

Jak wiecie zmywam makijaż zawsze płynami micelarnymi. W związku z tym ciągle szukam idealnego. Najczęściej wracam pokornie do Biodermy Sensibio. Tym razem postanowiłam wypróbować płyn micelarny La roche posay. Przyznam że skusiła mnie cena, coś ok 34 zł za 400 ml.

Co o tym płynie pisze producent? A no, że jest to płyn do oczyszczania twarzy dla skóry wrażliwej. Doskonale usuwa makijaż oraz  zanieczyszczenia. Jest delikatny, nie podrażnia. Fizjologiczne pH. Nie zawiera barwników. Jest bezalkoholowy i nie powoduje powstawania zaskórników.

No więc teraz czas na moje odczucia. Faktycznie jest to bardzo fajny płyn. Dobrze oczyszcza, nie szczypie w oczy, nie ma jakiegoś nachalnego zapachu. Po użyciu twarz raczej sie nie klei, ale tak czy siak zawsze zmywam jeszcze go wodą. Taki mam nawyk. Nic a nic nie zapycha. Nie powoduje powstawania żadnych niespodzianek na twarzy. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem z niego równie zadowolona jak z Biodermy.  Mam wersję bez pompki, bo słyszałam opinie, że ten z pompką trochę jest niewygodny, że się rozpryskuje na boki przy wyciskaniu. Moja wersja jest wygodna. Dozujesz ile chcesz. Wydajny.

Skład: Aqua/Water, Hexylene Glycol, Poloxamer 184, Glycerin, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium EDTA, Citric Acid, Dihydrocholeth-30, Sodium Chloride, Sodium Diglycolate, Sodium Glycolate, Polyaminopropyl Biguanide, Fragrance.

Be Sociable, Share!

Komentowanie wyłączone.