GÓRA

Dziś recenzja! – Nuxe Odświeżająca mgiełka do twarzy

Tak jak napisałam w tytule, mam dzisiaj dla Was recenzję. Trochę z nią zwlekałam, bo chciałam dogłębnie sprawdzić ten kosmetyk.  Jest to

Nuxe: Odświeżająca mgiełka do twarzy z płatkami róży, utrwalająca makijaż. Skóra wrażliwa.

Do tej pory do odświeżenia makijażu używałam wód termalnych Vichy, Ivostin, Uriage (mój faworyt!). Teraz postanowiłam zaprzyjaźnić się z mgiełkami. Padło na Nuxe. Miałam kiedyś ich krem pod oczy i chyba jakąś próbkę kremu do twarzy. Do tej pory pamiętam ich zapachy. Obłędne. Miałam cichą nadzieję, że i ta mgiełka będzie miała piękny zapach. Kiedy spojrzałam na skład i zobaczyłam, że na drugim miejscu jest Rosa damascena flower water to już byłam pewna zapachu.

Jesienią rzadko używam wody termalnej, raczej latem. Ale cieszę się, że jeszcze mam tą mgiełkę i mogę jej nadal używać.

O tej porze roku, gdy rano są już przymrozki z moją twarzą dzieją się różne rzeczy. Często pojawiają się u mnie suche skórki, które niestety widać bardziej, gdy się maluję. Niestety zawsze mam tak jesienią i zimą. Skóra mi się przesusza i ciężko jest mi ją odpowiednio nawilżyć.

Narazie, choć już są przymrozki rano, nie mam suchych skórek! Może to zasługa kosmetyku Nuxe? Używam jej nie tylko na makijaż, ale w ciągu dnia również, nawet jak nie jestem pomalowana. Moja skóra nie jest przesuszona! Zobaczymy jak przyjdą większe mrozy i co wtedy będzie się działo, ale będę nadal używała tej mgiełki, bo wierzę, że to dzięki mniej skóra mi się nie przesusza.

Jak już wspomniałam na początku recenzji mgiełka ta ma piękny różany zapach. Nie ulatnia się po chwili, ale subtelnie utrzymuje na twarzy. Początkowo mocny, a czasem delikatny, bardzo ładny. Lubię ten produkt. Jedyne co mnie ciut rozczarowało to dozownik. A ściślej mówiąc atomizer, który rozpyla według mnie za duże kropelki. Przyzwyczaiłam się może do wód termalnych, które mają inny atomizer i tam jest zupełnie inne rozpylenie produktu, no bo to aerozole. Tutaj kropelki są dość duże i gdy pierwszy raz użyłam kosmetyku przestraszyłam się, że rozmaże mi makijaż. Nic jednak takiego nie zrobił, a do formy rozpylenia się przyzwyczaiłam. Naturalnie ma tutaj znaczenie odległość z jakiej spryskujemy twarz. Gdy zbyt blisko twarzy trzymamy kosmetyk, wówczas na pewno zbyt mocno zwilżymy twarz. Trzeba zachować te 40 cm odległości od twarzy.

Czy mgiełka utrwala makijaż? W jakimś stopniu na pewno. Zrobi to i woda termalna i mgiełka, którą rozpylimy na makijaż. Stopi się on ładniej ze skórą.  Nie oczekujcie jednak że zwykły podkład utrzyma się tyle co te long lasting.

Generalnie fajny produkt. Będę używała i obserwowała czy nie będzie mi się przesuszała skóra. Jeśli nie bedzie,  to Nuxe będzie moim ulubieńcem.  Plus za zapach, nawilżenie, poręczne niezbyt duże opakowanie (100 ml).

 

 

 

Be Sociable, Share!

Komentowanie wyłączone.