GÓRA

Kremy z filtrem

Idzie wiosna wielkimi krokami. No moze nie aż tak wielkimi, ale idzie na pewno. W zasadzie już zaczęła się kalendarzowa wiosna. Ale dopiero od kilku dni jest temperatura dodatnia. I słońca czasami ładnie swieci. To czas na wyjęcie z szafki kremu z filtrem. Wiem, że powinno się ich używać cały rok, ja jednak w zimie sie troche zaniedbuje i nie uzywam ich często. Natomiast jak juz zaczyna się ciepło robić na dworze to zaczynam się filtrować. Nie jestem jakąś wielką filtromaniaczką, czasem wychodzę bez filtra na twarzy. Filtry są ważne, bo chronią skórę przed słońcem. Ja jakoś nie chcę mieć jeszcze zmarszczek i głównie dlatego uzywam filtrów. Zwłaszcza pod oczy. Może teraz nie bede sie rozpisywała jak należy używać filtrów, napiszę to jutro dokładnie, bo tego sporo jest. ważne jest aby dobrze używać filtrów, by mogły dobrze spełniać swoje zadanie.

Czytaj dalej
GÓRA

Dobrodziejstwo leczniczych kąpieli

Jakiś czas temu ten temat bardzo mnie interesował. Codziennie miałam ochotę  na inną kąpiel. W końcu znalazłam przepisy na różne kąpiele w tym lecznicze. Nie korzystałam z nich wszystkich, ale przepisy wstawię, to może komuś się przydadzą.

Krochmalowa kąpiel

Brzmi dziwnie, ale pomaga na różnego rodzaju problemy skórne. A wiec 0.5 kg mąki ziemniaczanej miesza się w zimnej wodzie a następnie zagotowuje. Taki roztwór wlewa sie do wanny wypełnionej ciepłą, ale nie gorącą wodą. Optymalny czas kąpieli to ok 20 min.

Kąpiel z otrębami pszennymi.

Po pierwsze trzeba mieć lniany woreczek. No i ten woreczek z 1kg otrąb trzeba włożyc do garnka z  wodą i gotować około godziny. Odwar wlać do wanny z woda, natomiast  woreczek trzeba powiesić pod kranem. Kąpiel powinna trwać 10-15 minut.

Kąpiele ziołowe

Do kąpieli można też dodać zioła rumianek, melisę, lawendę. Zioła można zastąpić też olejkami aromatycznymi. Przy takich kąpielach lepiej zrezygnować z mydła. Sama taka kąpiel będzie wystarczająca.

Czytaj dalej
GÓRA

Słona kąpiel

Gdy mam ochotę na odprężenie, zrelaksowanie wówczas robię sobie kąpiel z solami. Jak wiadomo sól jest dobrodziejstwem dla całego organizmu, jeśli stosuje się ją w umiarze. Ma też właściwości lecznicze. O tym nie wiedziałam. Przeczytałam to w jakiejś książce, ze pomaga przy trądziku i łuszczycy. Na szczęście nie mam tych chorób, a sól do kąpieli stosuję wyłacznie w celach relaksacyjnych. Mam gotową ze sklepu sól z Morza Martwego i jeszcze jedną różaną z Eris. Obie są fajne. Ta różana ba bardzo kojący zapach. Podczas takiej kąpieli masuje ciało specjalna rękawicą. Na koniec spłukuję ciało letnią wodą. Po takiej kąpieli wmasowuje balsam do ciała, albo oliwkę, bo balsamy to tak średnio lubię. Skóra jest bardzo fajna po takiej kąpieli. Jest taka gładka, miękka. Polecam każdemu. Mężczyznom również, chociaż wątpię, aby dali sie namówić na taka kąpiel.

Czytaj dalej
GÓRA

Owoce nie tylko do jedzenia

Dzisiaj mam owocowy dzień. Owoce jem i wykorzystuję do maseczek. Na przykład takie banany. Smaczne są ale również nadają się do maseczek. Oto przykład takiej maseczki bananowej. banana należy obrać ze skórki i rozgnieść na papkę bądź zmiksować, nastepnie zmieszać go z gęstą śmietaną bądź twarożkiem. Taką maseczkę nakładać na twarz oraz dekolt. Można nakładać też na suche łokcie oraz kolana. Po 15 minutach zmyć maseczkę.

Kolejna wersja maseczki z bananem: Banana rozgnieść i wymieszać z kilkoma kroplami oliwy z oliwek oraz kilkoma kroplami soku z cytryny. Taka maseczka świetnie nawilża i łagodzi podrażnienia. Jak widać banan ma wiele zastosowań 🙂

Brzoskwinia również nadaje się na maseczki.Sok z brzoskwinii wmieszać z łyżeczką drobno zmielonych płatków owsianych oraz odrobiną mleka. Wymieszać i nałożyć na twarz i dekolt na maksymalnie pół godziny, a po tym czasie zmyć letnią wodą.

Czytaj dalej
GÓRA

Pasta cukrowa

Ostatnio wyczytałam gdzieś przepis na pastę cukrową do depilacji. Zaciekawiło mnie to, jednak jeszcze nie miałam odwagi jakoś wypróbować. Ale podam przepis, może komuś się przyda. No więc do przygotowania takiej pasty cukrowej potrzebujemy: 1 szklankę cukru, 1 szklankę płynnego miodu, odrobinę soku z cytryny. Cukier i miód trzeba rozpuscić rozpuścić w garnku na masę karmelową , następnie dodać sok z cytryny. Tą ciepłą masę nałóż na skórę nóg a potem przykryj jakimś kawałkiem bawełnianego materiału. Najlepiej wyciąć sobie z czegoś takie paski materiału. Po wyschnięciu zerwij pasek zdecydowanym ruchem. Auć. bolało? Pewnie trochę tak, ale nie bardziej niż depilator.  Przynajmniej można zaoszczędzić na plastrach do depilacji. Gdzieś jeszcze miałam przepis bez miodu z samego cukru, jak znajdę to wpiszę.

Czytaj dalej
GÓRA

Maseczkujmy się

Hehe, taki dziwny tytuł przyszedł mi na myśl. Dzisiaj postanowiłam  sobie zrobić maseczkę na twarz. Kupiłam sobie w drogerii peeling i po peeligu chciałam jakoś nawilżyć skórę. Miałam taką maseczkę sklepową pod ręką, to chyba La Roche Posay była, nawilżająca czy jakoś tak. Od razu stan mojej skóry sie poprawił. Wiem, że to może tylko doraźnie, ale zawsze coś. Kiedyś jak miałam więcej czasu, to sama robiłam sobie maseczki.  Na przykład z lnu, to znaczy z siemienia lnianego, zalać go gorącą wodą, odczekać troche, aż ostygnie i nałożyć papkę na twarz. Fajna jest też maseczka z ogórka, takiego zielonego, świeżego, nie kiszonego oczywiscie 🙂 taka maseczka odświeża i rozjaśnia cerę. Podobnie działa maseczka z natki pietruszki. Jaką jeszcze robiłam…. hmmm…. z pokrzywy zdaje sie, ale na co ona pomagała to nie pamiętam, bo to dawno było. Z białka jajka zmieszanego z sokiem z cytryny oczyszcza twarz, ściąga pory. Takich maseczek można bardzo wiele robić. Wszystko zależy od tego czego potrzebuje nasza skóra.

Czytaj dalej
GÓRA

Woda termalna

Woda termalna to woda w sprayu. Ma właściwości kojące, łagodzi podrażnienia skóry. Mi służy przede wszystkim do odświeżania w lecie. Gdy gdzieś jadę, na dworze jest upał i nie ma jak się odświeżyć w mieście. Wtedy wyciągam z torebki taką wodę, psiukam na twarz nawet na makijaż można. Tak to duży plus takiej właśnie wody. No i wystarczy po kilku sekundach lekko wytrzeć twarz chusteczka. Jak sie ma makijaż to lekko wklepać chusteczką tą wodę. Nie powinno się pozostawiać jej  na twarzy do wyschnięcia. To duże odświeżenie, od razu czuję się lepiej jak użyje takiej wody. Naprawdę pomaga jak na  dworze jest upał. Na rynku są wody różnych firm, jedne tańsze inne droższe. Ja miałam różne. Obecnie mam w lodówce wodę Vichy. Dobra jest trzeba przyznać. Miałam też na przykład wodę Iwostin, też była ok, ale miala troszkę gorszy zapach. Ale jest sporo tańsza od Vichy. Każdemu polecam taką wode termalną. Szczególnie w upały warto trzymać ja w lodówce.

Czytaj dalej
GÓRA

Dlaczego depilacja musi tak boleć?

Dlaczego depilacja musi byc tak bolesna? Dla kogo kobieta musi tak cierpieć.  Dla mężczyzn oczywiscie. Kupiłam ostatnio plastry z woskiem do depilacji. Po raz pierwszy w życiu przyznam się. Jakoś bałam się sama ich użyć na nogach więc pomógł mi TŻ. Mateńko tak to bolało. Fakt, ze po chwili już przestalo, bo to jednak szyku ruch i juz. Ale jednak boli, co by dużo nie mówić. Jedną ngę dałam rade wydepilować. Druga została na nastepny dzień. To czego sie nie dało usunąć potraktowałam depilatorem. Kolejne katusze. Jak to kobieta musi cierpieć. Ale o tyle to lepsze niż golenie zwykłą golarką, bo włoski nie odrastają tak szybko. Nie trzeba codziennie siedziec w łazience i golić nóg. Fajnym rozwiazaniem jest depilacja laserowa. Boli bo boli, ale za to spokój się ma na wiele lat. No kosztowne to jest, bo jeden zabieg na nogi kosztuje około 500 zł. a trzeba ich zrobić ze 3 pewnie. Ale i tak warto moim zdaniem. Jeśli nie ma przeciwskazań oczywiscie.Bo nie każdy może z tej metody skorzystac. Ale można zadzwonić do salonu i o wszytsko sie dowiedzieć.

Czytaj dalej
GÓRA

Balsamy

Może i jestem jakaś dziwna, ale nie lubię używać balsamów do ciała. Czemu? bo się kleją niemiłosiernie, długo wchłaniają. Może i są jakieś takie nieklejące, ekspresowo wchłaniające, ale ja chyba na taki nie trafiłam. Narazie mam Nivea do skóry suchej. Lubię ten niveowy zapach. taki niezmienny od tal taki sam, przyjemny. Wchłania się tak średnio, do zniesienia. Ale i tak rzadko uzywam go na całe ciało, częsciej miejscowo, albo zamiast kremu do rąk. Ale żeby jakoś specjalnie nawilżał to nie. Lepsze już są te specjalne emolienty typu oilatum, emolium. generalnie, to jakoś dziwie sie jak ktoś mi mówi, ze co miesiac kupuje nowy balsam, bo już zużył…. u mnie może i pół roku stać, a najczęściej to i tak w końcu się przeterminuje i wyrzucam. Może mam jakąś mało wymagającą skórę.

Czytaj dalej
GÓRA

Olejek rycynowy

Ten olejek to moje dawne odkrycie. Oczywiście gdzieś w necie przeczytałam o jego istnieniu. Od tamtej pory mam go w łazience zawsze. Na buteleczce z olejkiem najpsane jest, ze służy do celów przeczyszczających. Ja jednak to tych celów go nie stosuję. Używam go jako odżywka do paznokci. Wzmacnia je i odżywia. Olejek ten jest również świetny na rzęsy. Moje wzmocnił, przez co nie wypadały tak często. Również można go wmasowywać w zniszczone końcówki włosów

Polecam go również dodawać do szamponu. Oczywiście tylko kilka kropli. Można sobie zafundować maseczkę na włosy zrobioną z jednego żółtka, łyżki oliwy z oliwek i łyżki tego olejku rycynowego. Całą mieszankę trzeba podgrzać a następnie nałożyć na włosy. Założyć czepek i okręcić głowę ręcznikiem dla utrzymania ciepła. Trzymać na włosach ok 40 min. Następnie umyć głowę, a do ostatniego płukania można dodać troszkę soku z cytryny. Tego nie robiłam akurat, ale tak gdzieś czytałam.

Olejek rycynowy można kupić w aptekach i kosztuje 2-3 zł.

Czytaj dalej