Zima jest fajną porą roku. Lubię ją bardzo. Tylko moja skóra już niekoniecznie. Zawsze tam mam, że zimą, mam strasznie wysuszoną twarz. Robię regularnie peelingi, trochę pomagają, ale wystarczy, że zrobię sobie makijaż, a już znowu przebija się spod niego przesuszona skóra. Brzydko to wygląda. Staram się z tym walczyć. Jak już mówiłam robię peeling, potem nakładam maseczkę, z glinki zielonej. Wiem, że ona wysusza, ale dobrze robi moje twarzy. Po tej maseczce z glinki zielonej nakładam grubą warstwę nawilżajacej. Po tych zabiegach skóra wygląda lepiej. Szkoda tylko, ze nie na długo. No cóż, takie są uroki zimy.

A i jeszcze nie wspomniałam o dłoniach. No koszmar jakiś przez te mrozy. Ale tutaj mogę polecić skuteczne sposoby. Otóż wystarczy zwykła parafina kupiona w aptece za grosze. Nie potrzebne są drogie kremy. A wiec, tą ciekłą parafinę lekko podgrzewamy, dodajemy witaminę A i E ( można kupić takie kapsułki w aptece i wycisnąć je do parafiny). No i tą mieszaniną smarujemy ręce, zakładamy winylowe bądź foliowe rękawiczki, (gumowe odradzam), a na to nakładamy jeszcze grube bawełniane ( mogą być też zwykłe skarpetki). I tak siedzimy z tym kompresem z pół godzinki. Skóra jest po tym naprawdę w lepszym stanie.
Jeśli ktoś chce, może udać sie do kosmetyczki na zabieg parafiniowy, ale można też go zrobić w domu. Na Allegro można kupic parafiniarki. Nie są drogie, bo kosztują coś ok 100 zł, w komplecie jest od razu jakis zapas parafiny stałej. W tej parafiniarce rozpuszcza sie tą parafinę dodaje witaminki. Na dłonie nakłada się dobry krem nawilżający, a następnie macza się kilkakrotnie dłonie w tej parafinie. Zakłada się specjalne rękawice foliowe i bawełniane, utrzymujące ciepło. Ta parafina na dłoniach zastyga tworząc taką skorupkę. Powoduje to dobre utrzymanie ciepła i krem nałożony pod parafinę lepiej się wchłania, skóra lepiej przyjmuje składniki odżywcze. Po kilkunastu minutach ściąga się tą parafinę z rąk i jeszcze raz nakłada nawilżacz.
Jeśli ktoś nie ma parafiniarki, moze kupić taką parafinę w kostkach i rozpuscić ją domowym sposobem w garnuszku. Trzeba uważać tylko aby się nie poparzyć.