Kupiłam ten tonik kiedyś, bo zachęciły mnie jego recenzje na jakimś forum. A że moja cera wymagała lekkiej reperacji więc się skusiłam. Zacznę może od zapachu. Taki jakiś pomarańczowy, podobno niektórym przypomina płyn do mycia podłóg. Mi on tam nie przeszkadzał jakoś specjalnie. Ale  facet nie był zadowolony :) Cóż mogę napisać o jego właściwościach. No mi jakoś nie pomógł specjalnie, ale też nie zaszkodził. Oczyszczał twarz, bo jak się zmyje makijaż to czasem jeszcze coś tam zostaje, a on usuwał resztki makijażu. Ale nie poprawił stanu mojej cery, chociaż jakaś bardzo problematyczna nie była. Może za krótko go stosowałam. Jak coś nie działa od razu to odstawiam :) niecierpliwa jestem.

Używałam go dosyć dawno, wyrzuciłam go już. Wiecej nie napiszę, bo po prostu już nie pamiętam. Ale rewelacji nie było.

tags,

Taka Woda przydaje się szczególnie w upalne dni. Można nią spryskać twarz, odczekać kilka sekund i wytrzeć delikatnie chusteczką. Nawet jak mam makijaz na twarzy to wcale nie przeszkadza. I to jest właśnie duża zaleta takiej wody w sprayu. Woda Iwostin możne najlepsza nie jest. Jak dla mnie miała ciut dziwny zapach, troszkę chemiczny. Ale co do właściwości to nie mam zastrzerzeń. Odświeżała super. No i ma przystępną cenę, bo np. Vichy czy Avene są sporo droższe.

Są na to różnego rodzaju domowe sposoby. Oczywiscie można udać się do kosmetyczki, która zrobi to profesjonalnie, ale ja nie mam na to czasu, ochoty, ani pieniedzy. Ochota może by się znalazła, gdyby czas był. No ale w domu też można sobie jakoś z tym radzić.

Pierwszym takim łatwym sposobem jest delikatne przypuszenie rzęs pudrem, przed ich pomalowaniem.

Jeśli chcemy je optycznie zagęścić, to można narysować między rzęsami malutkie kropeczki za pomocą ciemnej kredki do oczu bądź eyelinera. Łatwe t nie jest, wymaga trocęe cierpliwości, ale da się to jakoś zrobić.

Można narysować również grubą kreskę, przy samej linii rzęs.

Przed pomalowaniem rzęs, warto je rozczesać, czystą suchą szczoteczką, a dopiero później pomalować. Po nałożeniu pierwszej warstwy tuszu, dopóki rzęsy nie wyschły można je jeszcze raz przeczesać czystą szczoteczką. Wymodelują się wtedy ładnie i rozczeszą.

Wiem, że jest lato, ludzie chodzą piękni, opaleni, szczęśliwi, jednak chciałam przestrzec trochę przed słońcem.

Wcale nie jest ono takie przyjazne dla ludzi. Chodzi to u promieniowanie słoneczne, które powoduje starzenie się skóry. Z tego względu właśnie staram się go trochę unikać. Stosuje kremy z filtrem dosć wysokim, bo raczej zawsze powyżej  spf 30.  Zakładam kapelusze. Na szczęście dalej są modne takie z dużym rondem :)

Jak już się przesadzi z opalaniem to wtedy nie jest już tak przyjemnie, skóra jest zaczerwieniona, piecze, zaczyna się lekko łuszczyć. Wtedy plujemy sobie w brodę, że tak długo leżeliśmy na słońcu. Oczywiście można sobie trochę pomóc. Warto zastosować balsamy chłodzące po opalaniu. Dają one przyjemny efekt chłodzenia no i utrwalają opaleniznę. Można sobie również zrobić zwykłe kompresy z zimnej wody, albo jak to się kiedyś robiło ze zsiadłego mleka bądź kefiru :)